Więcej włosów na szczotce, w odpływie prysznica czy na ubraniach potrafi szybko wzbudzić niepokój. Naturalną reakcją jest często poszukiwanie szamponu, wcierki albo suplementu „na wypadanie włosów”. Problem polega na tym, że wypadanie włosów nie jest jedną konkretną chorobą, lecz objawem, który może mieć bardzo różne przyczyny.
U jednej osoby będzie związane z wydarzeniem sprzed kilku miesięcy, takim jak choroba, poród czy intensywna redukcja masy ciała. U innej będzie wynikało ze stopniowej miniaturyzacji włosów charakterystycznej dla łysienia androgenowego. Czasami przyczyny należy szukać w chorobie skóry głowy, niedoborze składników odżywczych, zaburzeniach hormonalnych, stosowanych lekach albo kilku czynnikach występujących jednocześnie. Dlatego zamiast zaczynać od przypadkowej terapii, warto najpierw odpowiedzieć na ważniejsze pytanie: dlaczego włosy wypadają?
Każdy włos przechodzi kolejne etapy cyklu wzrostu, dlatego codzienna utrata pewnej liczby włosów jest naturalnym zjawiskiem. Sama obecność włosów na szczotce czy podczas mycia nie oznacza więc automatycznie łysienia. Znacznie ważniejsza jest zmiana względem własnej normy.
Jeżeli przez wiele miesięcy podczas mycia wypadała podobna ilość włosów, a nagle zaczyna być ich wyraźnie więcej, warto przyjrzeć się sytuacji dokładniej. Niepokój może budzić również stopniowe zmniejszanie się objętości fryzury, coraz bardziej widoczna skóra głowy czy poszerzający się przedziałek – nawet jeśli nie obserwujemy spektakularnej liczby wypadających włosów. Dlatego diagnostyka nie powinna opierać się wyłącznie na liczeniu włosów.
Wzrost włosa jest procesem zależnym od wielu czynników. Na jego cykl mogą wpływać między innymi predyspozycje genetyczne, stan organizmu, hormony, sposób odżywiania, choroby, leki oraz kondycja samej skóry głowy.
Z tego powodu podobny objaw – większa utrata włosów – może pojawić się w zupełnie różnych sytuacjach.
Jedną z częstych przyczyn nagłego, rozlanego wypadania włosów jest łysienie telogenowe. Charakterystyczne jest to, że zwiększone wypadanie nie musi pojawić się bezpośrednio po czynniku wyzwalającym. Często pomiędzy wydarzeniem obciążającym organizm a zauważalną utratą włosów mija kilka miesięcy.
Takim czynnikiem może być między innymi:
Dlatego podczas diagnostyki warto cofnąć się pamięcią nie tylko o kilka dni, ale nawet o kilka miesięcy przed początkiem problemu.
Inny charakter ma łysienie androgenowe. Tutaj problem często rozwija się stopniowo, a osoba dotknięta łysieniem może przez długi czas nie obserwować gwałtownego wypadania włosów. Z czasem określone mieszki zaczynają produkować włosy coraz cieńsze i krótsze. Proces ten określany jest jako miniaturyzacja. U kobiet jednym z pierwszych zauważalnych sygnałów może być stopniowe poszerzanie przedziałka i zmniejszanie gęstości włosów w górnej części głowy. U mężczyzn zmiany częściej obejmują linię czołową, okolice skroniowe i szczyt głowy.
Stres jest często wskazywany jako przyczyna problemów z włosami, ale nie każde wypadanie można wyjaśnić stresem. Znaczące obciążenie fizyczne lub psychiczne może wpływać na cykl włosowy i sprzyjać łysieniu telogenowemu. Podobny mechanizm może wystąpić po ciężkiej chorobie, zabiegu chirurgicznym czy szybkiej utracie dużej ilości masy ciała.
Szczególnie istotny jest tutaj odstęp czasu. Wypadanie włosów może stać się zauważalne dopiero po kilku miesiącach od wydarzenia, dlatego związek przyczynowy nie zawsze jest oczywisty. Przy intensywnym odchudzaniu znaczenie może mieć zarówno samo gwałtowne zmniejszenie masy ciała, jak i niewystarczająca podaż energii, białka czy określonych mikroelementów.
Tak, niektóre niedobory żywieniowe mogą mieć znaczenie dla kondycji włosów. Nie oznacza to jednak, że każda osoba z wypadającymi włosami powinna od razu rozpoczynać suplementację żelaza, cynku, biotyny czy wielu witamin jednocześnie. Suplement powinien uzupełniać rzeczywisty niedobór, a nie zastępować diagnostykę.
Przyjmowanie preparatów „na włosy” bez wskazań może nie rozwiązać problemu, a nadmierna podaż niektórych składników również może być niekorzystna. Dlatego zamiast kupować kilka suplementów jednocześnie, warto ustalić, czy występują przesłanki do wykonania konkretnych badań.
Zaburzenia funkcjonowania tarczycy należą do problemów, które mogą wiązać się ze zmianami kondycji i gęstości włosów. U części kobiet znaczenie mogą mieć również zaburzenia hormonalne, którym towarzyszą inne objawy, na przykład nieregularne miesiączki czy cechy hiperandrogenizmu. Wypadanie włosów może pojawiać się także w przebiegu różnych chorób przewlekłych lub po ich zaostrzeniu. To właśnie dlatego pełny wywiad jest tak istotny. Włosy nie funkcjonują w oderwaniu od reszty organizmu.
Wypadanie włosów może być działaniem niepożądanym niektórych leków. Jeżeli problem pojawił się po rozpoczęciu nowej terapii lub zmianie dawkowania, warto poinformować o tym lekarza. Nie należy jednak samodzielnie odstawiać leku tylko dlatego, że podejrzewamy jego wpływ na włosy. Decyzję o zmianie leczenia powinien podejmować lekarz prowadzący.
Nie każde wypadanie włosów ma wyłącznie przyczynę „wewnętrzną”. Znaczenie może mieć również stan skóry głowy. Silny świąd, zaczerwienienie, łuszczenie, ból, zmiany zapalne, krosty czy bliznowacenie powinny zwrócić szczególną uwagę.
Część chorób skóry głowy może wymagać diagnostyki i leczenia dermatologicznego. Szczególnie ważne jest szybkie rozpoznanie łysień bliznowaciejących, ponieważ w ich przebiegu może dochodzić do trwałego uszkodzenia mieszków włosowych.
Pierwszym krokiem powinno być dokładne zebranie informacji, a nie wykonywanie wszystkich dostępnych badań laboratoryjnych. Znaczenie mają między innymi:
Kolejnym elementem może być ocena włosów i skóry głowy w powiększeniu. W przypadku utrzymującego się problemu dobrym punktem wyjścia może być konsultacja trychologiczna połączona z oceną trichoskopową. Jeżeli natomiast pojawiają się objawy wymagające diagnostyki medycznej, konieczna może być konsultacja dermatologiczna lub innego lekarza odpowiedniej specjalności.
Nie istnieje jeden zestaw badań laboratoryjnych odpowiedni dla każdej osoby z problemem wypadania włosów. Zakres diagnostyki powinien wynikać z wywiadu, innych objawów, chorób współistniejących i sposobu utraty włosów.
W zależności od sytuacji lekarz może rozważyć między innymi ocenę morfologii krwi, gospodarki żelazowej czy funkcji tarczycy. W określonych przypadkach uzasadnione mogą być również inne badania. Najważniejsza zasada brzmi więc: najpierw określić możliwy kierunek problemu, a następnie dobierać badania, zamiast wykonywać przypadkowy pakiet kilkunastu czy kilkudziesięciu oznaczeń.
To zależy od objawów. Konsultacja trychologiczna może być pomocna przy stopniowej utracie gęstości, nadmiernym wypadaniu, problemach pielęgnacyjnych czy potrzebie dokładniejszej oceny skóry głowy i włosów.
Do dermatologa warto zgłosić się szczególnie wtedy, gdy pojawiają się:
W wielu przypadkach oba kierunki mogą się uzupełniać.
Wypadanie włosów nie ma jednej przyczyny, dlatego nie istnieje jeden kosmetyk, zabieg czy suplement, który będzie odpowiedni dla wszystkich. Wcierka pobudzająca wzrost nie usunie niedoboru. Suplement nie zatrzyma procesu zapalnego skóry. Szampon nie rozwiąże problemu hormonalnego. A wykonywanie zabiegów bez ustalenia charakteru łysienia może nie odpowiadać rzeczywistym potrzebom. Im bardziej precyzyjnie określony zostanie problem, tym łatwiej zaplanować kolejne działania.
Kiedy włosy zaczynają wypad